Z życia szkoły

Zielona szkoła – Szlakiem Orlich Gniazd
Zielona szkoła – Szlakiem Orlich Gniazd
15 maj 2018

W dniach 07 – 11.05 uczniowie klas IV b i IV d udali się w podróż na Jurę Krakowsko – Częstochowską. Pierwszego dnia obejrzeliśmy ruiny XIV – wiecznego Zamku Pilcza w Smoleniu. Do czasów współczesnych zachowały się mury obronne zamku dolnego oraz dwie bramy z wieżą. Następnie udaliśmy się w niezwykle malowniczą Dolinę Wodącej, gdzie zobaczyliśmy kilka ciekawych skał w tym Skałę Zegarową. Należy wspomnieć, że dolina ta jest doliną suchą pozbawioną stałego strumienia.

Drugiego dnia po śniadaniu czekała nas intensywna wyprawa, którą rozpoczęliśmy od obejrzenia Pustyni Błędowskiej, zwanej Polską Saharą. Następnie udaliśmy się do Ojcowskiego Parku Narodowego poznawać kolejne atrakcje. Obejrzeliśmy wybudowany przez Kazimierza Wielkiego Zamek Pieskowa Skała, jeden z nielicznych zachowanych zamków na Szlaku Orlich Gniazd, ponieważ pozostałe zamki zostały zniszczone przez Szwedów. Dzieci wysłuchały legendy na temat nazwy zamku. Następnie mogliśmy podziwiać znajdujący się tuż obok wapienny ostaniec, zwany Maczugą Herkulesa. W dalszej podróży poznaliśmy historię Kapliczki na Wodzie, która znajduje się w malowniczej Dolinie Prądnika. W tym dniu czekała nas kolejna atrakcja, a mianowicie wizyta w Jaskini Łokietka. Nie mogłoby się obyć bez legendy dotyczącej tego miejsca, a wiąże się ona z ukrywaniem się w jaskini króla  Władysława Łokietka przed królem Czech Wacławem II. Król spędził w jaskini sześć tygodni, dlatego większe sale nazwane są Sala Rycerska, Sypialnia. Oprócz tego jest jeszcze Kuchnia, która jest najstarszą częścią jaskini, gdzie widać przedostające się do wnętrza korzenie. Szata naciekowa jaskini jest bardzo uboga, a na uwagę zasługuje duża forma naciekowa zwana „Orzeł”. Z Groty Łokietka powędrowaliśmy do Wąwozu Ciasne Skały, a następnie przekroczyliśmy Bramę Krakowską. Po tak wyczerpującej wędrówce zasłużyliśmy na przerwę i na pyszne lody. Tego dnia czekała nas jeszcze jedne atrakcja,  grill z pieczonymi kiełbaskami, ziemniaczkami i innymi warzywami.

Trzeci dzień to czas na przezwyciężanie własnych słabości i lęków. Pod opieką profesjonalnych instruktorów dzieciaki mogły spróbować swoich sił w kultowym dla polskich wspinaczy miejscu- podlesickich skałkach. Podzieleni na trzy grupy zmagaliśmy się ze wspinaczką na skałę, zjazdem na linie ze skały oraz penetrowaliśmy trudną do zdobycia jaskinię. Gratulacje należą się tym, którzy mimo lęku zdobyli się na odwagę i wykonali chociaż jedno zadanie. Większość dzieciaków wykonała z uśmiechem na twarzy każde zadnie i im należą się duże brawa. Po wrażeniach skalnych przed uczestnikami stanęło kolejne wyzwanie, przygotowanie ogniska. Trzeba było znaleźć w lesie gałęzie na ognisko, patyki do upieczenia kiełbaski. Ale i z tym wyzwaniem poradziliśmy sobie znakomicie.

Czwarty dzień znów przywitał nas piękną pogodą, która niezbędna była do gry terenowej „Odkrywamy Jurę” w Skałkach Rzędkowickich. Niezbędną umiejętnością podczas gry była orientacja w terenie, praca z mapą i kompasem, a przede wszystkim współpraca i współdziałanie w zespole. Podczas tej zabawy pokonaliśmy długą trasę wg. aplikacji. P. Izy zrobiliśmy 13 991 kroków. A to jeszcze nie koniec, bo przed nami były jeszcze  ruiny zamku w Ogrodzieńcu. Obejrzeliśmy najsłynniejszy i najbardziej okazały zamek na Szlaku Orlich Gniazd. Po powrocie do ośrodka odbyła  się dyskoteka, na której królowały głównie dziewczynki.

Ostatni dzień to pakowanie bagaży i odliczanie godzin do powrotu. Zanim wyruszyliśmy w drogę podsuwaliśmy wyjazd, uczestnicy otrzymali pamiątki i dyplomy, a zwycięscy w różnych konkursach nagrody. Następnie w Wiosce Żywej Historii w Żarkach odbyły się warsztaty, gdzie poznaliśmy pracę średniowiecznego skryby. By nie wrócić do domu głodnymi wzięliśmy udział w warsztatach przygotowywania własnej pizzy. Z pełnymi brzuchami, licznymi wrażeniami i emocjami wróciliśmy do Warszawy, gdzie dzieciaki rzuciły się w ramiona stęsknionych rodziców.

Należy przyznać, że to był bardzo udany wyjazd, ale trzeba zebrać jeszcze siły do nauki, bo do wakacji jeszcze sześć  tygodni (czyli tyle, ile Łokietek przebywał w jaskini).

W imieniu uczestników zielonej szkoły
Izabela Pietrzak